Kochaj Lubuskie - miejskie klimaty - Bachusikowy spacer po Zielonej Górze
Wrocław ma swoje krasnale, Zielona Góra – brzuchate bachusiki – z buźkami szkaradnymi, acz sympatycznymi. Inwentaryzując turystycznie pociesznych brzydali, których jest już 17, stwierdziliśmy, że aż się prosi o wytyczenie, jeśli nie szlaku nordic walking, czy ścieżki rowerowej, to przynajmniej trasy niedzielnego spaceru. Przedstawiamy zatem oficjalnie nasz autorski projekt i pierwszy bogato ilustrowany przewodnik po bachusikowej Zielonej Górze.
Nazwa projektu: Bachusikowy spacer po Zielonej Górze. Bogato ilustrowany pierwszy poważny przewodnik po bachusikowej Zielonej Górze. Listopad 2011 © Kochaj Lubuskie – www.kochajlbuskie.pl
Spacer z bachusikami proponujemy rozpocząć od świeżo wyremontowanego skweru - Pl. Makusynów, gdzie (1) Makusynus Cudakus dosiada zrywającego się do lotu (lub lądującego jak kto woli) w fontannie łabędzia. Stąd ruszamy ul. Kazimierza Wielkiego w kierunku pl. Bohaterów. Dochodząc do samego placu, po lewej stronie narożnego budynku z wysokości pierwszego piętra, z ramy ślepego okna, spogląda na nas (2) Nieruchomix, trzymający w jednej ręce kielich, a w drugiej domek.
Na samym pl. Bohaterów, przy fontannie, na murku czeka na nas siedzący na beczce z zadartą do góry głową, bujający w obłokach (albo z głową w chmurach) (3) Obserwatikus Młodzieńczy. Stąd wchodzimy w al. Niepodległości i dochodząc deptakiem do ul. Pieniężnego, po lewej stronie ujrzymy siedzącego na parapecie okna (4) Kreditikusa wkładającego monetę do świnki skarbonki. A centralnie na skwerku – do skorzystania z beczki-poidełka zachęca siedzący na niej (5) Magikus Zamiennikus.
Idąc dalej deptakiem, odbijamy na chwilę w prawo do ul. Pod Topolami, gdzie na ławeczce przysiadł (6) Degustikus sączący wino przez słomkę wprost z beczułki. Wracamy na deptak i al. Niepodległości dochodzimy do krzyżówki z Kupiecką – gdzie króluje Bachus (ponieważ spacerujemy z bachusikami, mijamy go mniej lub bardzie obojętnie) i wchodzimy w ul. Żeromskiego, gdzie po lewej stronie na kamiennym miniobelisku przysiadł (7) Skrybikus Młodszy, dzierżący w dłoni pióro, którym napisać zdążył „Ja, Skrybikus Młodszy, zasiadłem przy Bramie Dolnej i opisuję dzieje miasta. Wino w tym roku”. Idąc dalej ul. Żeromskiego dochodzimy do ul. Mickiewicza, gdzie centralnie pod latarnią zainstalował się - siedzący w beczce w otoczeniu mniejszych beczułek - (8) Beczkus.
W tym miejscu możemy wybrać – czy decydujemy się na dłuższą, czy krótszą wersję spaceru. W wariancie krótszym – wchodzimy od razu na Stary Rynek i idziemy pod ratusz.
W wariancie dłuższym odbijamy w prawo w ul. Mickiewicza , i jeszcze raz w prawo, udajemy się w kierunku pl. Powstańców Wlkp. i Filharmonii Zielonogórskiej, gdzie na murku przylegającym do pozostałości murów obronnych, korkociągiem wwierca się w korek butli (9) Wiertikus Mocarny. Kilka metrów dalej – centralnie na placyku przy parkingu za filharmonią przysiadł sobie na betonie, próbując krzesać ogień (10) Ciepłolubikus. Stąd udajemy się ul. Mariacką na Stary Rynek pod ratusz.
Pod ratuszem w sfatygowaną pancerną szybę wpatruje się (11) Ciekawek, pokazując nam, trochę niewyraźnie, ukryte pod szybą wykopaliska i wylegującego się na starych murach (12) Śpiocha. Stąd okrążając ratusz od prawej strony (idąc ruchem przeciwnym do ruchu wskazówek zegara) udajemy się pod drzwi z napisem Rada Miasta, gdzie po stopniach do wejścia próbuje swoją beczkę wturlać (13) Pędzibeczek.
Dalej, mijając ratusz, udajemy się w kierunku ul. Pod Filarami, gdzie na samym rogu, przy pierwszym filarze, ujrzymy (14) Transportikusa jadącego na wrotkach z ciężarówek z beczką pod pachą. Stąd ul. Krawiecką idziemy w kierunku Wieży Głodowej. Po drodze, jeszcze w Starym Rynki miniemy klub, w którym na razie stale imprezuje, niewidoczny dla ogółu mieszkańców (15) Clubikus.
Kiedy dochodzimy pod Wieżę Głodowa – zadzieramy do góry głowę – by ujrzeć (16) Odpadka. Kiedy staniemy po drugiej stronie ulicy, zobaczymy, że próbuje się wspinać trzymając dzban wina w jednej ręce. Niektórzy uważają, że próbuje się trzymać i nie odpaść od ściany wieży.
Spod Wieży Głodowej ul. Kopernika i Kupiecką (lub Drzewną) dochodzimy do skrzyżowania Wrocławskiej i Podgórnej, skąd udajemy się pod Palmiarnię, gdzie czeka na nas na brzegu fontanny z globusem (17) Palmiks, wznoszący kielich, wspierający się, seksownie zaplatając nogę, na palmie.
Po spacerze robimy rozrachunek, najlepiej we dwie osoby - na palcach czterech rąk obliczamy, czy aby na pewno zobaczyliśmy wszystkie bachusiki. Możemy również sprawdzić, czy zapamiętaliśmy liczbę bachusików pijących i nie pijących.
Podsumowując – trasa spacerowo łatwa i wygodna na każdą porę roku – aczkolwiek wymagająca czujności i spostrzegawczości. Bachusiki są urocze, ale niewielkie i łatwo je... nie zauważyć, szczególnie przy większej liczbie spacerowiczów. Nie polecamy zatem naszych spacerów w okresie imprez masowych organizowanych na deptaku. Uwaga: o niektóre można się potknąć (te umieszczone przyziemnie), a przez niektóre potknąć przy nieuważnym zadzieraniu głowy do góry (te umieszczone znacznie nadziemnie). Koło niektórych można przysiąść na ławce lub murku.
Trasa bachusikowego spaceru bogata też w zabytki architektury, uroki przyrody, z licznymi miejscami postojowymi wyposażonymi w ławeczki, po zmroku w większości oświetlona. Przy trasie liczne lokale z wyszynkiem i napitkiem. Informacja dla zamiejscowych – trasa również z miejscami noclegowymi w pobliżu lub sąsiedztwie poszczególnych obiektów. Informacja dla zmotoryzowanych – w pobliżu większości obiektów – parkingi i miejsca postojowe – trasę spaceru można przeprojektować na alternatywną trasę autem po mieście w okolicach deptaka.
Dla ułatwienia spaceru – w naszej galerii zdjęć – portretujemy wszystkich bohaterów naszego spaceru (z wyłączeniem imprezującego Clubiksa). Zdajemy sobie sprawę, że jest to pierwszy poważny przewodnik po bachusikowej Zielonej Górze. Obiecujemy prace nad kolejnymi edycjami naszego przewodnika.
Zapraszamy i polecamy nasz autorski - Z Kochaj Lubuskie - Bachusikowy spacer po Zielonej Górze :)
Faktografia historyczna od 2009 roku:
Popularyzator akcji stawiania bachusików – red. Tomasz Czyżniewski (Puls/Gazeta Lubuska). Fundatorami pierwszych bachusików było miasto, kolejnych – zielonogórskie przedsiębiorstwa, przedsiębiorcy i osoby prywatne. Autorami rzeźb są: Artur Wochniak, Robert Tomak i Małgorzata Bukowicz.









































































