Kochaj Lubuskie - miejsca z historią - Kryminalne zagadki krzyży pokutnych

Kochaj Lubuskie - Lutynka - krzyż pokutny Kochaj Lubuskie - miejsca z historią - Kryminalne zagadki krzyży pokutnych

Do Polski zwyczaj stawiania kamiennych krzyży pokutnych dotarł z Europy Zachodniej na początku XIV w., wypierając obowiązującą do tej pory „vendettę” czyli zasadę (prawo) krwawej zemsty. W Europie występuje ok. siedem tysięcy krzyży pokutnych, w tym w Niemczech ponad pięć tysięcy, a w Czechach ponad osiemset. Ocenia się, że w Polsce jest ich ponad siedemset, z czego na Śląsku ok. 580. W woj. lubuskim występuje czterdzieści pięć takich pomników średniowiecznej jurysdykcji, znajdujących się w 30 miejscowościach. Najstarszym krzyżem pokutnym jest w woj. lubuskim jest ten z Lutynki (1418r.).

Na odkrywców czeka w woj. lubuskim 45 zaginionych obiektów znajdujących się w 34 miejscowościach (najwięcej w gminie Żagań – 10, Gubin – 6 i Żary – 5). Przez określenie „zaginiony” należy uważać krzyż, o którym wiadomo, że umiejscowiony był w danym miejscu (na danym terenie), a następnie zaginął. O tym, że można naprawdę coś „znaleźć” na naszym terenie, niech świadczy fakt odkrycia zaginionych krzyży w ostatnich dwóch latach - w Borowie Wielkim (2), we wsi Długie i w Lubiechowie.

Lubuska Regionalna Organizacja Turystyczna „LOTUR” wraz z Tourismusverband Spreewald e.V., kończy realizację projektu, obejmującego m.in. wydanie informatora-przewodnika „Szlakiem krzyży pokutnych po obu stronach Odry” w dwóch wersjach językowych. Przedstawiamy lubuskie krzyże pokutne, na podstawie opracowania dr Mieczysława Wojeckiego (PWSZ w Sulchowie). Skróty od redakcji. Wkrótce również – po sąsiedzku – z powiatów Brandenburgii.

dr Mieczysław Wojecki (PWSZ w Sulechowie)

Zabytki dawnego prawa w województwie lubuskim

(…) Kamienne krzyże pokutne występują niemal w całej Europie. Od Austrii i północnych Włoch po Skandynawię i Wyspy Brytyjskie, od Francji po Kaukaz. Pochodzą z różnych okresów, różnią się formą, różne miały znaczenie. Znajdują się one na pograniczu wielu dyscyplin naukowych, takich jak: historia sztuki, etnografia, archeologia, prawo, teologia i innych. Wydaje się słusznym zaliczanie ich do kategorii zabytków ruchomych z grupy archeologiczno-prawnej.

Krzyże pokutne, zwane też krzyżami pojednania, od czasów średniowiecza, stawiano z reguły na miejscu popełnienia zbrodni. Były to okolice trudno dostępne: wąwozy, lasy, pobocza dróg. Stawiano je także w miejscach widocznych, przy skrzyżowaniu traktów, w sąsiedztwie gospód i kościołów. W XVIII w., w miarę jak obyczaj ten, zanikał i się zmieniał, zaczęto przenosić i umieszczać podobne krzyże w murach cmentarnych oraz grupować przed kościołami. Krzyże najczęściej wykuwano z miejscowego materiału jakim był zazwyczaj: piaskowiec, zlepieniec, granit czy bazalt.

Do Polski zwyczaj stawiania kamiennych krzyży pokutnych dotarł z Europy Zachodniej na początku XIV w., wypierając obowiązującą do tej pory „vendettę” czyli zasadę (prawo) krwawej zemsty.

Przyjmuje się, iż w XIII wieku zaczęto pisemnie sporządzać porozumienia, zwane traktatami pokutnymi „Compositio”. Umowy te były zawierane pomiędzy rodziną ofiary oraz mordercą (po udowodnieniu mu winy) w obecności przedstawicieli władz kościoła. Na mocy traktatu skazany zmuszony był do podporządkowania się do wyroku sądowego. Na wyrok przeważnie składały się: zapłata za proces sądowy (w tym strawę i piwo dla sędziego), pokrycie wydatków związanych z pogrzebem ofiary, zamówienie nabożeństwa żałobnego (często nie kończyło się na jednym), dostarczenie określonej ilości wosku, odbycie pielgrzymki do miejsca świętego (do Rzymu, Jerozolimy czy Santiago de Compostela). Wobec rodziny zmarłego morderca zobowiązany był również przekazać kwotę pokutną tzw. „główszczyznę” oraz inne dobra materialne. W miejscu przestępstwa zobowiązany był do postawienia, własnoręcznie wykutego krzyża lub kamiennej kapliczki, jako wyraz pokuty ku pamięci i przestrodze potomnych. Rodzina ofiary wyrzekała się zemsty, a pod kamiennym krzyżem zawierane było pojednanie z zabójcą. Stąd druga nazwa-krzyże pojednania.

Od XV w. zaczęły pojawiać się krzyże z rzeźbami narzędzi mordu. Były to przeważnie: miecze, kusze, noże, sztylety, sierpy, widły, nożyce itp. Wraz z upowszechnieniem umiejętności czytania i pisania na krzyżach pojawiają się krótsze lub dłuższe informacje kto, kogo, kiedy, czym i za co zamordował (schyłek XVI i XVII w.)

Pod koniec XVIII wieku obyczaj stawiania kamiennych krzyży pokutnych zupełnie zanikł. Wolnostojące kamienne zabytki niszczył czas i ludzie. Ich przydatność w charakterze materiału budowlanego wpłynęła na ogromną dewastację tych zabytków.

W Europie występuje ok. siedem tysięcy krzyży pokutnych, w tym w Niemczech ponad pięć tysięcy, a w Czechach ponad osiemset. Ocenia się, że w Polsce jest ich ponad siedemset, z czego na Śląsku ok. 580. W woj. lubuskim występuje czterdzieści pięć takich pomników średniowiecznej jurysdykcji, znajdujących się w 30 miejscowościach. Około połowa krzyży występuje zaledwie w siedmiu miejscowościach - najwięcej w Bytomiu Odrz. Najdalej na północ wysunięty jest krzyż we wsi Nowy Zagór, na południe - w Nowoszowie, na wschód- w Konradowie, a na zachód - w Markosicach. Większość z nich wykonana jest w piaskowcu i w zlepieńcu. Ich wielkości są zróżnicowane. Pod względem wysokości najmniejszy jest krzyż w Jasieniu (37cm), a największy w Kole (155cm). Umiejscowienie krzyży jest różnorodne. Najwięcej jest krzyży wolnostojących. Osiem wmurowanych jest w kościoły, sześć w mury cmentarzy przykościelnych, cztery – w szczyty kościoła.

Krzyże pokutne mają różne formy (typy). Na piętnaście zróżnicowanych form krzyży ogólnie w woj. lubuskim występuje tylko pięć. Najwięcej jest krzyży łacińskich (23), pięć ma kształt nieregularny czyli nie dające się skwalifikować ze względu na zwietrzenie i uszkodzenia. Następne sześć to krzyże św. Antoniego (w kształcie litery T). Krzyży maltańskich jest trzy. Ciekawy jest też krzyż w Szprotawie mający formę zwieńczenia koniczynkowego.

Jedna czwarta (z ogólnej liczby) krzyży nosi ryty narzędzi zbrodni. Ewenementem na skalę ogólnopolską jest krzyż w Kole, na którym znajdują się z obu stron „rzeźby” miecza (wypukłe).

Tylko w jednym przypadku - jako osobna wyryta jest data (Lutynka), w jednym data z inicjałem (Nowoszów) i tylko w jednym treść ( Jeleniów). Najstarszym krzyżem pokutnym jest w woj. lubuskim jest ten z Lutynki (1418r.), zaś najmłodszym datowanym (1863r.) z Jeleniowa.

Oprócz wyżej opisanych kamiennych krzyży pokutnych, na odkrywców czeka w woj. lubuskim 45 zaginionych obiektów znajdujących się w 34 miejscowościach (najwięcej w gminie Żagań – 10, Gubin – 6 i Żary – 5). Przez określenie „zaginiony” należy uważać krzyż, o którym wiadomo, że umiejscowiony był w danym miejscu (na danym terenie), a następnie zaginął. O tym, że można naprawdę coś „znaleźć” na naszym terenie, niech świadczy fakt odkrycia zaginionych krzyży w ostatnich dwóch latach - w Borowie Wielkim (2), we wsi Długie i w Lubiechowie.

Badaniem krzyży pokutnych i innych zabytków przydrożnych (kamienie mordercze i graniczne, pręgierze, kaboty i kuny, lipy i kamienne stoły sądowe, szubienice itp.) zajmuje się Ogólnopolski Klub Miłośników i Badaczy Krzyży Pokutnych i Rzeźb Przydrożnych, zwany w skrócie Bractwem Krzyżowców z siedzibą w Świdnicy k. Wałbrzycha. Od 2008r. działa też Stowarzyszenie Ochrony i Badań Zabytków Prawa, której prezesuje Daniel Wojtucki z Wrocławia.

Lubuskie krzyże pokutne - powiat krośnieński

Nowy Zagór (gm. Dąbie) - krzyż typu łacińskiego, z granitu. Znajduje się wewnątrz muru przykościelnego, po lewej stronie od wejścia (elewacja wsch.) na terenie należącym do kościoła filialnego p.w. św. Antoniego Padewskiego.

Historia tego krzyża związana jest z legendą krzyża w Ochli. Jej dalszy ciąg mówi, że wdowa Vetter (po zabitym owczarzu w Ochli) mieszkając w Krośnie ufundowała jedyny w tej okolicy krzyż. W ten oto sposób jedno zdarzenie ma dwa krzyże pokutne ( w Ochli i w Nowym Zagórze).

Gubin - trzy krzyże, z granitu, o bardzo nieregularnym kształcie przy skrzyżowaniu ul. Śląskiej (głównej) i ul. Kołłątaja (bocznej), otoczone murkiem cegielnym.

Krzyże postawiła tu w 1612 r. rodzina ofiar, by uczcić pamięć trzech braci, którzy pozabijali się nawzajem podczas zaciekłej sprzeczki o jajko. Na środkowym krzyżu wypatrzeć można wykuty zarys miecza. Inne wersje legendy mówią, że zginęło tu trzech rzeźników podczas bójki o szpilkę lub trzech wyrostków (bili się za pomocą łyżki, noża i widelca).

Markosice (gm. Gubin) - krzyż maltański, z granitu, przy bocznej drodze polnej koło domu nr 21 (właściciel Wiesław Piątka). Nieopodal rów z wodą i stary dąb. Wolnostojący. Przeniesiony został w to miejsce w 1891r.

Lubuskie krzyże pokutne - powiat nowosolski

Ługi (gm. Otyń) - z rudy darniowej o wysokości 1 metra, wmurowany we wschodni szczyt kościoła parafialnego (od strony prezbiterium) p.w. św. Wawrzyńca. Krzyż szczytowy, prawie ramię krótsze. W główce-żelazny krzyż łaciński z ostrymi końcami.

Mirocin Dolny (gm. Kożuchów) - krzyż łaciński, ze zlepieńca. Znajduje się w lesie dębowym, w połowie drogi Kożuchów - Mirocin Dolny. Jest jednym z najtrudniejszych do odszukania. Najłatwiej dojechać do niego od strony Kożuchów - Mirocin Dolny, po 2 km jazdy skręcić w prawo (N) w las ul. Czołgową w kierunku Studzieńca (drogą leśną). Po 1,5 km jazdy, po lewej stronie drogi stoi krzyż. Jest on omszały, ramiona mocno zaokrąglone.

Kożuchów - krzyż pokutny z piaskowca odnaleziony przez Zdzisława Szukiełowicza (radny kożuchowski, przewodnik turystyczny, kustosz Izby Regionalnej) w 2005 r. podczas prac konserwatorskich murów miejskich, przy moście Głogowskim. Jego fragment znajduje się w Izbie Regionalnej.

Gołaszyn (gm. Nowe Miasteczko) – krzyż św. Antoniego (bez głowy), ze zlepieńca, na łące w południowo wschodnim rogu skrzyżowania drogi wiejskiej, z drogą główną Zielona Góra – Wrocław (1 metr poniżej poziomu drogi).

Według jednej z legend zabito tu dwóch rzeźników, zaś według innej dwóch „czarnorynkowych” handlarzy bydła.

Miłaków (gm. Nowe Miasteczko) – krzyż łaciński ze zlepieńca, wolnostojący, po południowej stronie skrzyżowania drogi głównej i bocznej, prowadzącej do kościoła nad ciekiem wodnym.

Bytom Odrzański – pięć krzyży łacińskich, z piaskowca, typu św. Antoniego (bez głowy), wmurowane poziomo w naroża wieży kościoła parafialnego p.w. św. Hieronima (XVI w.), przy ul. Św. M. Kolbego.

Zgrupowanie krzyży w Bytomiu Odrzańskim jest najliczniejsze w woj. lubuskim. Są one oryginalnie usytuowane (wmurowane poziomo). Pierwszy z krzyży wmurowany jest w naroże ściany kościoła na prawo od głównego wejścia (W) od strony południowej. Drugi – wmurowany poziomo w naroże ściany kościoła, nad krzyżem pierwszym od strony zachodniej. Posiada ryt przedstawiający łopatę.

Istnieje podanie, że pewien porywczy majster budowlany zabił swojego, niezbyt zręcznego ucznia – pomocnika (terminatora).

Trzeci krzyż – wmurowany poziomo w naroże ściany kościoła, na lewo od głównego wejścia (W) od strony wschodniej. Posiada ryt noża (sztyletu). Czwarty – wmurowany poziomo w naroże ściany kościoła, na lewo od głównego wejścia (W), poniżej krzyża nr 3 od strony północnej. Posiada ryt miecza. Piąty – wmurowany poziomo w naroże ściany kościoła, na lewo od głównego wejścia (W), powyżej krzyża nr 3, od strony północnej. Posiada wyrytą dzidę.

Borów Wielki (gm. Nowe Miasteczko) – krzyż nieregularny, ze zlepieńca, osadzony częściowo w murze parkowym (wysunięty 14 cm od lica muru) na wschód (30 m) od kościoła parafialnego p. w. św. Wawrzyńca, ok. 40 m od słupków bramki wejściowej na teren cmentarny, naprzeciw nieistniejącego budynku nr 57.

Legenda głosi, że rycerz Wolf von Braun z Sokolnik zabił swojego brata Ditricha z Drwalewic, gdyż ten uprowadził mu narzeczoną Teresę von Rachenberg z Borowa.

Lubuskie krzyże pokutne - powiat wschowski.

Kowalewo (gm. Szlichtyngowa) – krzyż łaciński, wolnostojący, po zachodniej stronie drogi, za płotem domu nr 34 (p. Jadwiga Kaczmarek), na wysokości transformatora, z piaskowca kwarcowego.

Według legendy krzyż ten wystawił szwedzki oficer, jako wyraz pokuty po zabiciu w pojedynku innego oficera.

Konradowo (gm. Wschowa) – krzyż łaciński, ze zlepieńca, w ogrodzie domu nr 14 (p. Jan Socha), naprzeciwko dawnej gospody, tuż przy ogrodzeniu, w pobliżu oczka wodnego, ok. 300m na południe od kościoła p.w. Jakuba Apostoła.

Konradowo (gm. Wschowa) – krzyż łaciński, ze zlepieńca, wolnostojący. Znajduje się na lewo od bramy cmentarza przykościelnego po stronie wewnętrznej.

Obydwa krzyże łączy wspólna legenda mówiąca, iż w czasach napoleońskich (1812 r.) dwaj rosyjscy oficerowie wiedli pojedynek na kusze. Jeden strzelał z wieży kościelnej, zaś drugi z wiejskiej drogi. Obaj polegli, zaś krzyże mają, być tego pamiątką. Możliwe, że krzyże te są jednak o wiele starsze, zaś legendę dorobiono później.

Lubuskie krzyże pokutne - powiat zielonogórski.

Ochla (gm. Zielona Góra) – krzyż łaciński, wolnostojący, z piaskowca. Znajduje się na lewo od schodów prowadzących na cmentarz przy kościele filialnym p. w. Trójcy Świętej.

Do historii tego krzyża nawiązuje następujący przekaz. W Ochli w 1604 r. niejaki Adam von Unruh (był fundatorem pałacu w Ochli) zabił na miejscowym pastwisku owczarza Bartela Vettera. Rodzina zabitego zażądała przykładnego ukarania sprawcy morderstwa. Stronniczość sędziego dążącego do polubownego załatwienia sprawy, wywołała jeszcze większe niezadowolenie. Wdowa Vetter nie chcąc się zgodzić z propozycjami sędziego, w obawie o swoje życie schroniła się w Krośnie. Tu też ponownie zaczęła dochodzić swoich praw. Sprawa ugodowa ciągnęła się parę lat. Wdowa zażądała jako zadośćuczynienie za poniesione straty i zgodę za przedawnienie zabójstwa 2000 talarów. Otrzymała w końcu (w czterech ratach) tylko jeden tysiąc talarów. Adam von Unruh chcąc się uwolnić od dalszych świadczeń opuścił Ochlę i wyjechał w nieznane. Do tego kroku miał go zmusić także fakt, iż gdy tylko znalazł się w pobliżu grobu zabitego owczarza, natychmiast grób zaczynał krwawić.

Inna z legend, bardziej romantyczna, mówi że krzyż wystawiła hrabina jako pokutę za zabicie niewiernego męża.

Jeleniów (gm. Zielona Góra) – umocowany na cokoliku krzyż z piaskowca. Posiada dwustronną inskrypcję w j. niemieckim (z datą 23 marca 1863 r.). Znajduje się ok. 3 km na zachód od Jeleniowa i ponad 2 km na północ od drogi Jeleniów - Niwiska, w lesie na działce 31J.

W tym miejscu śmiertelnie postrzelono mieszkańca Jeleniowa (kuśnierza), który 23 marca 1863 r. jechał tędy do Nowogrodu Bobrzańskiego, stąd dawniej miejsce to nosiło nazwę „Am toten Mann”.

Kotowice (gm. Nowogród Bobrzański) – krzyż typu maltańskiego, ze zlepieńca, lekko zwietrzały. Znajduje się naprzeciwko domu nr 18, przy wejściu północnym do nieczynnego cmentarza (7 m), obok trafostacji (2,5 m) w południowej części wsi, obok domu nr 39.

Istnieje podanie o dwóch wrogich sobie braciach, którzy krwawo wojowali, aż zawarli pokój pod Krzyżem Zbawiciela, wystawiając na znak zgody krzyż.

Lubuskie krzyże pokutne - powiat żagański.

Stary Żagań (gm. Żagań) – cztery krzyże łacińskie, ze zlepieńca, w murze przykościelnym (wewnętrzne lico) po prawej stronie od wejścia do kościoła filialnego p. w. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski z XII wieku. Wszystkie cztery krzyże ustawione są równo z poziomem gruntu, dobrze widoczne w murze z otoczakami.

Stara Kopernia (gm. Żagań) – krzyż łaciński, ze zlepieńca o wymiarach: 112x75x25 cm, znajduje się poniżej wzniesienia z kościołem filialnym p. w. Św. Jadwigi z XVI w., między szkołą a sklepem, na rozwidleniu dróg polnych. Krzyż ten posiada widoczny ślad scementowania prawego ramienia (ciemna pręga pionowa).

Stara Kopernia (gm. Żagań) – krzyż łaciński, ze zlepieńca, o wymiarach: 60x76x26 cm, w pobliżu domu nr 53 przy starej drodze do Nieradza (po lewej stronie). Wcześniej złamany przez żołnierzy radzieckich. W wyniku protestu mieszkańca krzyż został przeniesiony i pozostawiony w poprzednim miejscu, bez dolnej części. W 2002 r. ponownie złamany podczas kładzenia kanalizacji. Do 2005 r. przeleżał w gospodarstwie Zygmunta Chamarczuka. Zniszczenie dolnej części trzonu spowodowało, że jego wysokość się zmniejszyła. Jest on postawiony na podmurówce na dwóch prętach zbrojeniowych, po drugiej stronie drogi (8m), w odniesieniu do poprzedniej lokalizacji.

Dzietrzychowice (gm. Żagań) – krzyż łaciński ze zlepieńca. Znajduje się na zewnętrznym licu muru cmentarnego, po prawej stronie (2m) od południowego wejścia na teren przykościelny (kościół p. w. Jana Chrzciciela).

Podanie ludowe głosi, iż jest to pomnik dla tzw. „młócącego sołtysa” Wittiga, który rządził surowo i grubiańsko. Dlatego też mieszkańcy nie życzyli sobie tego pomnika na cmentarzu przykościelnym i umieścili go przed cmentarzem.

Lutynka (gm. Wymiarki) – dwa krzyże łacińskie, wolnostojące na skarpie, przy murze cmentarza przykościelnego, na prawo (N) od bramy. Prawy - pęknięty na 80 cm od góry. Z tylu wyryta data 1418 r.

Uważany za najstarszy krzyż pokutny w woj. lubuskim. Istnieje pisany przekaz, że w 1418 r. niejaki Nickel Falckenkayn, zwany Trappe zamordował dwóch miejscowych wieśniaków. Istnieje też podanie, które mówi, że w miejscu tym zginęło dwóch „wolno urodzonych” rycerzy.

Witoszyn Dolny (gm. Wymiarki) – krzyż łaciński, z piaskowca, wmurowany w przyporę muru cmentarza przykościelnego (SE), od strony głównej szosy. Swoim kształtem przypomina strzałę z grotem. Nad nim kamienna tablica wystawiona przez hrabiego Hatzfelda w 1908 r., z inskrypcją w języku niemieckim. Dotyczy ona historii tego krzyża. „Tu przewrócił się z koniem, w czerwcu 1472 r., książę Hans II z Żagania, w czasie przejażdżki konnej do Przewozu, gdy jego uwięziony brat książę Baltazar umierał śmiercią głodową w wieży w Przewozie”.

Nowoszów (gm. Żagań) – krzyż łaciński, z piaskowca. Znajduje się na działce leśnej 58a, przy drodze nieistniejącego już Nowoszowa do Ławszowej, kilkaset metrów od granicy woj. dolnośląskiego, na terenie poligonu wojskowego Świętoszów, ok. 3,2 km od autostrady (S) Olszyna – Wrocław. Po pożarze lasu (1974 r.) przez kilka lat leżał wśród zgliszczy. Podczas prac rekultywacyjnych został uszkodzony przez pług leśny, stąd brak dwóch ramion. Na przecięciu ramion krzyża znajduje się trójwierszowy napis: SW / 1768 / 16. Novbr.

Legenda głosi, że 16 listopada 1768 r. znalazł tu śmierć niejaki Samuel Weise lub Wenzel. Inna z legend mówi, że pewien czarownik chciał w tym miejscu zwołać wszystkie żmije z całej puszczy i zaczarować je, lecz popełnił jakiś błąd w sztuce i te go zagryzły.

Rudawica (gm. Żagań) – krzyż łaciński, z czerwonego granitu, liczne w nim przebarwienia (czarny biotyt). Prawdopodobnie widać stronę tylną krzyża (wystaje lekko 2 cm na zewnątrz), czyli jest on odwrócony. Wmurowany jest od zewnątrz w południową ścianę (z prezbiterium) kościoła p. w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Podanie głosi, że krzyż ustawiono po zamordowaniu miejscowego proboszcza, w czasach wojen szwedzkich.

Szprotawa (Puszczykowo) – krzyż koniczynkowy, ze zlepieńca, porowaty. Znajduje się w południowo wschodniej części miasta (w dzielnicy Puszczykowo) koło domu nr 4 (d. karczma), na rogu ulic: Kraszewskiego i Kościelnej. Podstawa trzonu krzyża aż do ramion o barwie ciemnej, co świadczy o tym, że przez dłuższy czas o tę wysokość był krótszy (był głębiej wkopany). Widoczny na nim słaby zarys miecza (lub sztyletu).

Niegosławice - krzyż łaciński, z piaskowca, wolnostojący. Znajduje się przy drodze głównej wsi (W-E), wejście przez posesję nr 25, na prawo od głównej (wschodniej) bramy wejściowej na cmentarz przykościelny (kościół parafialny p. w. Św. Anny) przy zewnętrznym murze. Widoczny ślad scementowania trzonu poniżej ramion oraz dwie głębokie pionowe linie. W latach 1975-1980 leżał przewrócony.

Chotków (gm. Brzeźnica) - krzyż łaciński, wmurowany we wschodni szczyt kościoła (od prezbiterium) parafialnego p. w. Narodzenia Najświętszej Marii Panny z XIII w., ok. 1 m wysokości, z granitu.

Lubuskie krzyże pokutne - powiat żarski.

Koło (gm. Brody) - krzyż typu lekko maltańskiego z granitu. Znajduje się na tyłach ogrodu domu nr 33, przy ścieżce północnej prowadzącej do kościoła, ogrodzony drewnianym płotkiem. Posiada wyryty z obu stron narzędzie zbrodni w postaci wypukłego miecza o wymiarach: długość 85 cm, szerokość uchwytu 20 cm.

Według legendy dwaj rabusie pokłócili się przy podziale łupów i nawzajem się pozabijali. Inna z legend mówi, że zabiło się tu nawzajem dwóch czeladników. Z kolei trzecia wersja głosi, że w Kole miała miejsce jakaś bitwa,

Raszyn (gm. Lubsko) - krzyż typu łacińskiego, z granitu. Znajduje się w lesie w połowie drogi Lubsko-Osiek (na północ 55m) w dziale leśnym 261 przy pieszym szlaku czerwonym. Jest mocno przechylony (na południe) w jamie leśnej. Być może szukano pod nim skarbów. Krzyż ten znaczył starą granicę brandenbursko-saksońską.

Lubsko - krzyż typu łacińskiego, w murze przykościelnym (w lewym rogu) na wysokości ok. 40 cm od poziomu gruntu, przy ul. XX-lecia 6. Własność kościoła parafialnego p. w. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Krzyż posiada pęknięcia w sześciu miejscach, brak górnej części trzonu poniżej ramion. Prawe ramie o 15 cm krótsze od lewego. Trzon główny o szerokości 52 cm u dołu i 34 cm w górnej części. Krzyż ten pochodzi ze Strzegowa koło Gubina. Zdobił grób francuskiego oficera, który jak głosi legenda został zastrzelony wraz z dwoma innymi oficerami armii napoleońskiej w 1813 r.

Jasień - krzyż z piaskowca, umieszczony przy cokole elewacji południowo-wschodniej kościoła parafialnego (naroże prezbiterium) p. w. Matki Bożej Różańcowej. Ramiona i głowa mocno zaokrąglone tworzą formę koniczynkowego zwieńczenia. Posiada słabo czytelną inskrypcję: EIN COSAK BEGRABEN 1813. Wykonany został z połówki kamienia młyńskiego. Uważany jest za najmniejszy kamienny krzyż pokutny w Polsce.

Podanie wiąże ten krzyż z pewnym kozakiem, który podczas przemarszu przez Jasień jednego z rosyjskich oddziałów w pościgu za rozbitą armią Napoleona - zachorował. Został w dworskim folwarku. Wkrótce wyzdrowiał, będąc miłośnikiem alkoholu, pił na umór. Nadto handlował wódką przed kościołem. Skargi mieszczan u dowódcy rosyjskiego doprowadziły do tego, że oficer obił kozaka kijem i żołnierz zmarł. Zwłoki pogrzebano na miejscu zdarzenia. Miejsce to zaznaczono kamienny krzyżem z inskrypcją.

Roztoki (gm. Jasień) - krzyż łaciński, ze zlepieńca, wolnostojący, przy głównym placu wiejskim przy południowo-wschodniej elewacji domu nr 23 (właściciel Zygmunt Gurbin). W główce niewielkie wgłębienie na świecę. Po wojnie zapomniany leżał pod murem ww. posesji. W 1980 r. na nowo odkryty i ustawiony w tym samym miejscu. Długość przed wkopaniem 131 cm.

Jedna z legend mówi, że krzyż ten to pokuta chłopaka z Biedrzychowic, za zabicie roztockiej dziewczyny, która odrzuciła jego zaloty. Inne podanie, spopularyzowane w 1921 r. w zbiorze legend łużyckich, odnosi się śmierci francuskiego oficera z winy mieszkańców wsi. Zdarzyło się to w 1810 roku. Pewien oddział francuski zatrzymał się na kwaterze w Roztokach u sołtysa. Dowódca Francuzów dręczył gospodarzy, a wieś musiała dostarczać żołnierzy w myśl zobowiązań sojuszniczych między Francją a Saksonią. Syn sołtysa-Konrad (wykonując upokarzające usługi u dowódcy) nie mógł tego wszystkiego znieść. Złość jego przebrała miarkę, kiedy pułkownik zapałał pożądliwością do Luizy (córki młynarza) - dziewczyny Konrada. Roznosząc zawiadomienia o rekrutacji, wspólnie z przyjaciółmi zaplanował zasadzkę na okrutnego oficera. Luiza była ważną częścią tego planu. Pewnego dnia odwiedziła dom sołtysa, by odebrać maść dla chorej matki. W powrotnej wędrówce towarzyszył jej Konrad, zauważając, że pułkownika nie ma w domu. Zaraz po wyjściu młodzi w cieniu muru zamienili się ubraniami. Ona pod spódnicą i chustą miała ubiór wiejskiego parobka i teraz założyła kurtkę Konrada. On przebrał się za dziewczynę. Przy drodze do młyna pożegnali się czule. Luiza jako Konrad zawróciła do wsi, podczas gdy Konrad w jej przebraniu ruszył w stronę młyna. Gdy pułkownik, który krył się za wielką lipą zauważył, że domniemany chłopak wraca do domu, pośpieszył za dziewczyną. Gdy zbliżył się do niej, silne dłonie ścisnęły go za gardło. To koledzy Konrada wypadli z zasadzki. Ciało oficera wrzucili do głębokiego dołu, pozorując wypadek. Następnego dnia patrol znalazł martwego dowódcę. Nikt z przesłuchiwanych nie wydał sprawców. Zaprzestano śledztwa, a na wieś nałożono ogromna karę pieniężną.

Lubanice (gm. Żary) - dwa krzyże łacińskie, z piaskowca ok. 1 m wysokości, szczytowe (wtórnie użyte). Wmurowane w zachodni i wschodni szczyt kościoła filialnego p. w. Matki Bożej Różańcowej ( z XIII w.). Dolna część krzyży posiada formę trójkątną, aby łatwiej i pewniej tkwiła w szczycie budowli.

Legenda mówi o człowieku, który za młodu popełnił zbrodnię, za co pokutował w życiu śmiercią wszystkich jedenaściorga dzieci. Postanowił wybudować kościół z dwoma krzyżami, po czym urodziło mu się dwunaste dziecko, które żyło długo i cieszyło się zdrowiem.

Inne zabytki dawnego prawa - instrumenty penitencjarne.

Kamienie hańbiące (plotkarskie) w Zielonej Górze - służyły do karania kobiet za plotkowanie, rzucanie potwarzy i wszczynanie kłótni. Ukarane kobiety musiały oprócz zapłacenia grzywny, nosić zawieszony na szyi łańcuch, na którego końcach umieszczone były spore kamienie, tzw. kamienie plotkarskie. Jedyny taki unikatowy komplet kamieni w Polsce, jeden z dwóch w Europie (drugi znajduje się w Miluzie we Francji) znajduje się w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. Należał w XVI-XVII w. do zielonogórskiego kata. Składa się on z dwóch uformowanych w kształcie walca kamieni każdy o wysokości 21,5 cm, szerokości 17 cm i grubości 12 cm, połączonych łańcuszkiem. Na piaskowcowych ciężarkach wyryte są sylwetki dwóch mieszczek.

Szubienica w Trzebielu - znajduje się na wzgórzu, na wschód od drogi do Tuplic, ok. 1,2 km na północ od Urzędu Gminy. Wewnątrz szubienicy rośnie stara lipa, rozsadzająca zrujnowaną konstrukcję, która stanowi mur kamienno-ceglany, o grubości 80 cm, średnicy wewnętrznej ok. 3 m i zewnętrznej ok. 4,6 m. Maksymalna wysokość murów ok. 2,5 metra. Jest jedna z pięciu istniejących na Śląsku ( w Lipie, Ścięgnach, Wojcieszowie i Złotnikach Lubańskich).

O szubienicy opowiada legenda: „Pewna kobieta miała niemoralnego brata, który ją oszukał na wiele talarów i którego obwiniła o podpalenie. Dlatego oskarżyła go do sądu miejskiego w Trzebielu i żądała dla niego kary śmierci. Rajcy trzebielscy nie zgodzili się na to, gdyż czasy wieszania na szubienicy już dawno minęły. Ponieważ jej życzenie nie zostało spełnione, to poleciła na wieczną pamięć uszkodzony mur szubienicy naprawić i posadzić w środku lipę”.

Kapliczka pokutna (pojednania) - w Żarach (w Kunicach) - z piaskowca, na wysokości 145 m. n.p.m., jedyna w województwie lubuskim. Stoi po prawej stronie (SW) drogi do Kunic Żarskich (al. Wojska Polskiego), za płotem domu nr 31. Miejsce to jest oddalone o 850 m. na południowy zachód od wiaduktu kolejowego. Pęknięta i scementowana na 77 cm od góry. Kapliczek pokutnych jest niewiele, bowiem były one o wiele trudniejsze i bardziej pracochłonne w wykonaniu niż np. krzyże pokutne. Faktem jest, że na wykonanie kapliczki pokutnej decydowało się tylko niecałe 10% osądzonych. Kapliczki pokutne zaczęły pojawiać się dopiero 200-300 lat po pierwszych krzyżach. Oznacza to iż były one niejako rozwinięciem wcześniejszych form kamiennych obiektów pokuty. Kapliczki wykonywano z bloku kamiennego, któremu nadawano kształt cztero- lub ośmiokątnego słupa z kapliczką zwieńczoną ostrołukiem, owalem lub prostym wykończeniem.

Kapliczka pokutna (pojednania) - Baszta Krośnieńska - w Izbie Regionalnej w Kożuchowie, zachowana jedynie jej głowica z niszą. Zauważona została pod koniec 1992 r. przez p. Zdzisława Szukiełowicza we wsi Stypułów k. Kożuchowa, u jednego z miejscowych gospodarzy, gdzie była wykorzystywana jako pojemnik na deszczówkę, przy odpływie wody z rynny. Rozpoznając kamień jako zabytek odkupił go od gospodarza.

Stół sędziowski w Starym Strączu (gm. Sława) - z granitu, pod wiekową lipą (ok. 400-500 lat) przy domu nr 39, po południowej stronie drogi. Jest jednym z czterech zachowanych na Śląsku. Do panowania Karola Wielkiego, który zezwolił na przeniesienie sądów pod dach (do zamków, ratuszy, karczm sądowych) przewody sądowe odbywały się na wolnym powietrzu, zwykle pod lipami specjalnie w tym celu sadzonymi. Miejsce obrad musiało spełniać szereg warunków jak dobra akustyka i bliskość źródła z dobrą wodą pitną dla ludzi i zwierząt.

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Polska (Województwo Lubuskie) – Brandenburgia 2007-2013. Fundusz Małych Projektów i Projekty Sieciowe Euroregionu „Sprewa-Nysa-Bóbr” oraz budżetu państwa. Pokonywać granice poprzez wspólne inwestowanie w przyszłość .

Zdjęcia: